12/29/2010

Zacznijmy wszystko od nowa. Po dość długiej przerwie bo po 10 miesiącach, wracam do prowadzenia bloga. Nowy adres, wygląd strony i w pewnym sensie nowa ja. Zabawę ze wstawianiem moich zdjęć zaczniemy od jutra, teraz jestem wyczerpana chorobą i dziś zdołałam zająć się tylko wyglądem bloga. ALE! Chcicałabym polecić Wam pewne kosmetyki. Używam ich od pewnego czasu i mogę powiedzieć, że to najlepsza jakie mogłam nabyć do tej pory. Podkład Lancome Teint Idole Silky Mat ma bardzo delikatną i lekką formułę mimo to dobrze kryje a skóra jest gładka i matowa przez bardzo długi czas. Nie pozostawia efektu maski. Uważam , że podkład to najważniejszy kosmetyk, więc opłaca się wydać na niego tę kwotę (w drogeriach Sephora i Douglas około 200 zł), poniewaz starcza na około 6 miesięcy. Kolejny jest róż MAC. Kiedyś wydawało mi się, że róż hmm obojętnie jaki. Ale teraz, mając porównanie z innymi ten zdecydowanie wygrywa. Znakomicie się nakłada i wygląda bardzo naturalnie. Odcień MELBA. Kolejnym kosmetykiem wartym polecenia jest tusz do rzęs Benefit. Na codzień używam odcienia plum. Wbrew pozorom śliwka wygląda naturalnie bo nie jest to typowy fiolet rzucający się z daleka.



Sylwester zbliża się wielkimi krokami a ja nie mam pojęcia co włożyć! Może wykorzystam spódniczkę, która w poprzednim wcieleniu była sukienką?